certyfikat energetyczny,
chirurg pruszcz gda?ski,
chusty do noszenia dzieci,
donice,
meble kuchenne gdynia,
muzeum bursztynu w gdańsku,
tynki gipsowe maszynowo szczecin,
Archiwum newsów - Nabrzmiały dwugłos ws. CO2
2007-12-19
Nabrzmiały dwugłos ws. CO2
Rząd Niemiec przenikliwie skrytykował przedstawione w środę przez Komisję
Europejską propozycje ograniczenia emisji CO2 przez samochody, twierdząc, że
uderzają w niemiecki przemysł motoryzacyjny.
Obrońcy środowiska też są krytyczni, ale stoją na drugim biegunie, mając
Komisji Europejskiej za złe zbyt małe ambicje.
"To przypadek polityki przemysłowej prowadzonej ze szkodą dla Niemiec. Nie
jesteśmy zadowoleni z takiego rezultatu" - oświadczyła we Frankfurcie
kanclerz Angela Merkel. Jej rzecznik Thomas Steg ocenił propozycję KE jako
"do głębi niewłaściwą". "Stanowi ona przeszkodę dla innowacji w przemyśle
motoryzacyjnym, zagraża miejscom pracy i nie jest wystarczającym
instrumentem w dziedzinie zapobiegania zmianom klimatycznym" - powiedział.
"Będziemy usilnie chronić naszego stanowiska w najbliższych miesiącach,
by udaremnić (przyjęciu) tych propozycji" - dodał rzecznik.
Tymczasem Greenpeace uważa, że propozycje są "żałosne" i stanowią "porażkę"
Komisji Europejskiej.
"Podczas gdy w minionym tygodniu Unia Europejska Europejska ryczała jak lew w obronie
klimatu na konferencji na Bali, współcześnie jej organ wykonawczy (czyli KE)
zachowuje się potulnie jak baranek, stawiając krótkoterminowe transakcje firm
samochodowych przed kwestią tego, czy wszyscy przeżyjemy" - powiedziała
Franziska Achterberg z Greenpeace'u.
W ramach walki ze zmianami klimatycznymi Komitet Europejska zaproponowała w
środę kary finansowe dla producentów aut, którzy od 2012 roku nie będą
respektować limitów emisji dwutlenku węgla przez produkowane przez siebie
samochody. W ten sposób KE chce wymusić zdobycie zakładanego średniego
pułapu emisji przewidzianego na rok 2012, czyli 130 gramów CO2 na kilometr.
Obecna średnia emitowanie w nowych europejskich autach to 163 g/km.
KE chce zróżnicować indywidualne limity producentów, w zależności od wagi
aut: niższe będą posiadać moc prawną producentów lżejszych samochodów, wyższe zaś -
cięższych aut. Jeżeli producent przekroczy limit, będzie płacił kary. Mają
one zaczerpnąć 20 euro za każdy z osobna gram CO2 przeszło ograniczenie w roku 2012 i sukcesywnie
zwiększać się do 95 euro w roku 2015.
Zdaniem Greenpeace kary będą za niskie, a stopniowe ich wprowadzanie tak
naprawdę opóźnia wstąpienie w życie legislacji o trzy lata. "Sugestia nie
wymusza żadnych istotnych zmian w transporcie drogowym" - ubolewała
Achterberg.
KE zakłada, że producenci dużych samochodów, np. koncerny niemieckie, będą
musieli uskutecznić większego wysiłku technologicznego, by okroić emisje, niż
producenci mniejszych, w wyższym stopniu ekologicznych samochodów z Francji czy
Włoch. Dla porównania: przeciętne porsche emituje średnio 282 g CO2 na km,
BMW 182 g/km, a renaulty czy peugeoty - około 145 g/km.
W środę do ostatniej chwili trwały zażarte dyskusje na temat propozycji w
samej KE - niemieckiego komisarza ds. przemysłu Guentera Verheugena
oskarżono o reprezentowanie interesów niemieckiego lobby samochodowego,
największego, ale też w największym stopniu trującego w UE. Wbrew wcześniejszym
zapowiedziom nie wystąpił on na konferencji prasowej w sprawie propozycji z
komisarzem ds. środowiska Stawrosem Dimasem.
Na przyjęcie przepisów będą się musiały zgodzić kraje członkowskie i
Parlament Europejski. Z pewnością pertraktacje będą długie i aktywnie
zaangażują się w nie lobbyści firm motoryzacyjnych. Nie wiadomo, kto
ostateczny kształt przybierze dyspozycja.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA