certyfikat energetyczny,
chirurg pruszcz gda?ski,
chusty do noszenia dzieci,
donice,
meble kuchenne gdynia,
muzeum bursztynu w gdańsku,
tynki gipsowe maszynowo szczecin,
Archiwum newsów - Dane i wydarzenia - banki znów pod lupą
2007-12-20
Dane i wydarzenia - banki znów pod lupą
Wobec braku istotnych danych makroekonomicznych, uwaga inwestorów
koncentruje się ponownie na instytucjach finansowych, z których płyną
ogólnie nienajlepsze informacje.
Co prawda, we wtorek Goldman Sachs podał zaskakująco dobre wyniki – co
tamtego dnia było jedną z przyczyn zwyżki amerykańskich indeksów, jednak
Goldman to unikatowy z głównych banków inwestycyjnych, który grał w tym roku na
spadki wartości instrumentów opartych o kredyty hipoteczne. W tym kontekście
nie wielce zaskakuje oficjalna informacja jego konkurenta – banku Morgan Stanley, który
w czwarty kwartale odnotował pierwszą w swojej historii stratę (więcej niż 3 mld
USD) po odpisach wartości aktywów opartych na kredytach hipotecznych (więcej niż
9,5 mld USD). Jakoby niewiele było samych strat, w piątym co do wielkości banku
inwestycyjnym – Bear Sterns szykuje się kombinacja związana z „insider trading”,
po tym jak szef jednego z funduszy tego banku wypłacił 2 mln USD tuż przed
ostrymi spadkami wartości aktywów funduszu.
Obecnie podane będą ostateczne szacunki PKB w Stanach Zjednoczonych za trzecia część
trymestr. Oczekuje się, że drugi wycena mówiący o wzroście na poziomie 4,9%
(w ujęciu anualizowanym) zostanie utrzymany. Dane nie powinny mieć istotnego
wpływu na sektor. Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z oczekiwaniami większości
rynku nie zmieniła stóp procentowych. Podejmując taką decyzję Rada dała
sygnał, iż zaostrzenie polityki monetarnej będzie miało kierunek stopniowy.
Uważamy, iż do najbliższej podwyżki dojdzie już w styczniu a stopy mogą
wzrosnąć w przyszłym roku do poziomu 6%. Wczoraj podane zostały również dane
dotyczące cen producenta oraz produkcji przemysłowej. Znak PPI okazał
się poniższy od oczekiwań i wyniósł 2,9% (w ujęciu rocznym). Produkcja
przemysłowa wzrosła co prawdziwość o 8,3% (w ujęciu rocznym), jednak po
wyeliminowaniu wahań o charakterze sezonowym obniżyła się o 0,5% m/m i był
to pierwszy spadek od kwietnia tego roku. Dane nie miały istotnego wpływu na
sytuację rynkową.
Waluty – funt jeszcze słabszy
Sektor walutowy powoli przechodzi w świąteczny okres spokoju, co można było
obserwować na większości par. Na EURUSD mieliśmy tylko jeden – nieudany
zresztą – najazd podaży pod krańcowość notowań w Europie kiedy warsztaty spadł o 50
pipsów do 1,4330, w wielkim pośpiechu powrócił jednak powyżej 1,4370 i na tych poziomach
notowany był do dzisiejszego otwarcia handlu na starym kontynencie. Podobną
stabilizację obserwujemy również na parach USDCHF (w okolicach 1,1550) i
USDJPY (113,25). Na tym tle niewątpliwie bohaterem stał się funt. Szkolenie
GBPUSD od kilku dni porusza się bowiem tylko w jednym kierunku – w dół.
Mimo, iż te ruchy nie są gwałtowne, notowania GBPUSD spadły już poniżej
psychologicznej „dwójki” (obecnie 1,9951) i są na dobrej drodze do
przetestowania sierpniowego minimum na poziomie 1,98. Impulsem dla przeceny
funta okazała się informacja, iż ostatnia schyłek stóp dokonana była
jednomyślnie, co było pewnym zaskoczeniem dla rynku.
Wczorajsza sesja na rynku złotego była relatywnie spokojna co mogłoby
sugerować, iż era nerwowości jest już prawdopodobnie za nami. Złoty
otworzył się na poziomach zbliżonych do wtorkowego zamknięcia – 3,6140 w
przypadku EURPLN i 2,5105 USDPLN i w pierwszych godzinach handlu wykazywał
nawet pewną tendencję do umacniania, która mogła być motywowana spekulacjami
odnośnie decyzji RPP. Powstrzymanie się od podwyżki przez Radę miało
minimalny wpływ na notowania, złoty stracił za to do dolara pod krańcowość sesji
wobec wspomnianego ataku podaży na EURUSD, jednak jeszcze przed zamknięciem
straty w zasadzie zostały odrobione i na zamknięciu USDPLN wyniósł 2,5120,
zaś EURPLN 3,6130.
Surowce – dane o zapasach po raz następny zaskakują
Ceny ropy wzrosły wczoraj powyżej 91 USD za baryłkę (odmiany Brent), po tym
jak podane zostały po raz następny zaskakujące dane dotyczące zapasów w USA.
Okazało się, że zapasy obniżyły się aż o 7,5 mln baryłek, podczas gdy sektor
oczekiwał spadku jeno o 1,5 mln. Amerykańskie rafinerie pod krańcowość roku
redukują zapasy ropy z powodów podatkowych i widać to było po zapasach
benzyny, które wzrosły o 3 mln baryłek, jednak spadek wynika również ze
zmniejszonego importu, co przed sezonem zimowym musi wiązać się ze wzrostami
cen.
Wczorajsza sesja na rynku pszenicy sugeruje, że trwający od 20 listopada
nader palący trend wzrostowy może być kontynuowany. Po dojściu do (nader
silnie wznoszącej się) linii tego trendu ceny pszenicy odbiły się wczoraj
aż o 2,5% w górę do poziomu 978 USD (za 100 buszli). Potencjalny zasięg
obecnego wzrostu to aż 1070 USD.
Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA